Kolego, zaczął mi mówić, że miałem ciężkie dzieciństwo, że teraz prawię Ci kazania. To zaprzeczyłem Twoim domysłom i napisałem, że nie było takie złe, bo nie siedziałem 24 godziny na dobę przed komputerem i nie zgrywałem kogoś kim nie jestem, tylko wolałem wyjść nawet na trzepak i porozmawiać o dziewczynach z klatki. No i widać trafiłem w Twój czuły punkt bo ciągle piszesz o tym dzieciństwie.

Pozdrawiam.